PFOP 002: Choroby wieku dziecięcego w e-commerce – Kinga Tobała

Dlaczego jedne sklepy internetowe odnoszą sukces, a inne upadają? Jaki model biznesowy jest lepszy – dropshipping czy własny magazyn? Jak zadbać o SEO i nie tracić pieniędzy na bezsensowne działania marketingowe w sklepie internetowym?

Te pytania to klasyka gatunku wśród osób dopiero wchodzących w biznes e-commerce. Wraz z Kingą Tobałą ze Sky-Shop.pl rozprawiamy się z chorobami wieku dziecięcego w e-commerce w drugim odcinku podcastu Finanse od Podstaw.

Własny sklep internetowy – brzmi całkiem łatwo, zwłaszcza w dobie dropshippingu i zmian w zachowaniach konsumenckich spowodowanych pandemią COVID-19. Rzeczywistość potrafi jednak brutalnie zweryfikować przekonania, a codzienna praca w sklepie internetowym wymaga od właściciela sklepu odpowiedniej wiedzy i umiejętności na wielu polach. Jak zatem uniknąć błędów i rozwijać sklep bez obaw o straty z tytułu prostych (głupich) błędów?

Gościem tego odcinka podcastu jest Kinga Tobała – content marketing specialist w Sky-Shop.pl. Na co dzień Kinga dostarcza klientom Sky-Shop wiedzę dotyczącą podstawowych kwestii związanych z funkcjonowaniem sklepów internetowych. Kinga jest bowiem autorką wielu poradników, ebooka i prowadząca webinary na platformie Sky-Shop i przede wszystkim osobą, która na co dzień styka się z pytaniami od właścicieli sklepów internetowych.

15% zniżki w Sky-Shop.pl dla słuchaczy podcastu

Partnerem tego odcinka podcastu jest Sky-Shop.pl. Wspólnie ze Sky-Shop przygotowaliśmy promocję dla czytelników bloga. Do końca czerwca 2021 na każdy opłacony pakiet roczny z oferty podstawowej za pomocą linka poniżej otrzymasz 15% rabatu. Po tym okresie rabat wyniesie 10%.

Link do oferty

Z tego odcinka podcastu dowiesz się

  • Kim jest Kinga i czym zajmuje się w Sky-Shop?
  • Jakie są główne problemy początkujących właścicieli sklepów internetowych?
  • Dlaczego nie warto opierać się wyłącznie na sprzedaży poprzez Allegro i inne marketplace’y?
  • Co sprawia, że klienci wybierają „tradycyjne” sklepy internetowe zamiast Allegro?
  • Co sprawia, że sklep internetowy jest postrzegany jako (nie)profesjonalny?
  • Jakie są wady i zalety dropshippingu, a jakie sklepu z własnym magazynem?
  • Co jest lepsze – sklep na własnym hostingu czy sklep w modelu SaaS?
  • Jakie błędy marketingowe popełniają właściciele sklepów internetowych?
  • Co powoduje, że sklepy internetowe są zamykane przez ich właścicieli?
  • Jakie książki na temat e-commerce warto przeczytać?

Materiały związane z tematem podcastu

Książki polecane w tym odcinku podcastu

Pułapki myślenia. O myśleniu szybkim i wolnym – Daniel Kahneman

E-commerce. Strategia, zarządzanie, finanse – Justyna Skorupska

Gdzie słuchac podcastu?

Podcast Finanse od Podstaw jest (lub wkrótce będzie z uwagi na indeksację) dostępny:

Transkrypt

Ł: To jest podcast Finanse od Podstaw, odcinek 2. Tematem dzisiejszego odcinka są choroby wieku dziecięcego w biznesie e-commerce, czyli główne problemy z którymi borykają się właściciele sklepów internetowych. Moim gościem jest Kinga Tobała, Content Marketing Specialist w SkyShop.pl.  Platforma sklepowa SkyShop.pl jest partnerem tego odcinka podcastu i w ramach współpracy przygotowaliśmy specjalną ofertę dla słuchaczy oraz czytelników bloga FinanseodPodstaw.pl https://finanseodpodstaw.pl/. Do końca czerwca mamy 15% specjalnej zniżki na wszystkie pakiety abonamentowe w SkyShop.pl.  Link do promocji znajdziesz na blogu finansowym https://finanseodpodstaw.pl/ w artykule z opisem odcinka. 

Ł: Cześć Kinga.

K: Cześć.

Ł: Na początek przedstaw się proszę naszym słuchaczom i powiedz czym się zajmujesz.

K: Cześć mam na imię Kinga, w Sky Shop zajmuje się content marketingiem, tworze merytoryczne treści dla naszych klientów i przyszłych klientów, możecie je znaleźć na naszym blogu Blogskyshop.pl a także na naszym kanale na Youtubie.  Spotkacie mnie także podczas organizowanych przez naszą platformę webinarów i na grupie Dropshipping Bez Tajemnic.

Ł: Tematem naszej dzisiejszej rozmowy są choroby wieku dziecięcego w biznesie e-commerce czyli największe bolączki, problemy i trudności początkujących właścicieli sklepów internetowych. Chciałbym Cię zapytać jak to wygląda z Twojej perspektywy czyli osoby stojącej po stronie dostawcy platformy, z jakimi problemami najczęściej borykają się klienci?

K: Chciałabym zacząć od zrozumienia sytuacji z którą teraz się mierzymy, czyli tego skąd te trudności tak naprawde sie biorą. Czasy w których rynek e-commerce był dostępny wyłącznie dla wybranych osób z pokaźnym zapleczem i wiedzą informatyczną minęły dawno temu. Teraz dzięki także oprogramowaniu skyshop.pl sklep internetowy może założyć każdy. Obniżony próg wejścia to szansa dla początkujących biznesów ale też ryzyko niedostatecznego przygotowania do sprzedaży w internecie, a czasem nawet do samego prowadzenia biznesu. To często jest przyczyną błędów które popełniane są na starcie, przez które sprzedawcy się bardzo zniechęcają. Tutaj myślę że możemy wyróżnić przynajmniej kilka grup takich trudności, błędów, pomyłek, niedociągnięć – od czego chciałbyś zacząć? 

Ł: Może zacznijmy od kwestii strategicznych bo nie ukrywam że zajmuje się tym naukowo i ten temat też siłą rzeczy mnie najbardziej interesuje.

K: To może zaczniemy od początku, czyli po pierwsze produkt. Dużo osób nie skupia się na tym co będą sprzedawać tylko chce po prostu sprzedawać.  Na grupach pojawiają się pytania co sprzedawać żeby zarobić, na czym szybko zarobić, jak szybko zarobić na produkcie ‘X’. A to nie od tego powinniśmy wychodzić. W mojej opinii kluczem do sukcesu jakiegokolwiek biznesu, jakiegokolwiek sklepu internetowego jest to żeby obsługa była w stanie powiedzieć nam coś o tym produkcie. I chodzi tutaj nie tylko o to żeby odpowiedzieć na pytania klientów, ale także żeby potrafić wybrać produkty które mogą dla tej grupy być interesujące, produkty z dobrą jakością, produkty które po prostu są popularne i się sprzedają. 

Więc pierwsza rzecz to jest tak naprawdę problem z doborem produktów, druga rzecz to jest myślenie o tym że wszyscy sprzedawcy już wszystko mają. W e-commersie oczywiście chodzi o to żeby zaoferować niszowy produkt, ale nie każdy jest w stanie wymyślić coś co zrewolucjonizuje cały rynek. Większość z nas będzie opierała się o produkty popularne, produkty które są już sprzedawane. To że one już się sprzedają jest dla nas informacją o tym że będą sprzedawały się dalej, że ludzie chcą je kupować. Oczywiście konkurencja jest, ale my możemy się z nią mierzyć dodając do tej naszej sprzedaży jakieś wartości. 

Kolejna rzecz, to już będzie trzecia, to jest konkurowanie wyłącznie ceną. I tutaj oczywiście pojawiają się pytania: jak mam sprzedawać jeśli na Allegro wszyscy mają o 10 groszy taniej, jak mam sprzedawać jeśli sklep ‘Y’ sprzedaje 5 złotych taniej? Oczywiście cena jest istotnym wskaźnikiem atrakcyjności naszej oferty, ale nie jest ona jedyna, o czym zapominają nie tylko początkujący ale też Ci doświadczeni sprzedawcy. Myśle że się ze mną zgodzisz w tej kwestii że istnieje coś takiego jak postrzeganie tego czy produkt jest dobry, czy go kupić czy też nie jeśli cena jest za niska. Prawdopodobnie ludzie nie będą tak zainteresowani bo większość ludzi wybiera z tej średniej półki cenowej, nie za drogie no bo profesjonalne nie potrzebujemy, nie za tanie bo takie wkrótce się pewnie rozlecą. Dlatego też konkurowanie ceną  ma po prostu bardzo krótkie nogi. Jeśli będziemy te ceny obniżać i obniżać w nieskończoność doprowadzimy do tego że biznes nie będzie rentowny. Będziemy pakować 1000 paczek dziennie i zarabiać na każdej 30 groszy, po odliczeniu wszystkich kosztów i podatków. No a  przecież nie chcemy doprowadzić do takiej sytuacji, nie chcemy doprowadzić do zepsucia branży i do tego żeby nikt nie zarabiał na tym produkcie. Dlatego też tutaj ważne jest nastawienie na to jak my ten biznes będziemy budować,  bo wokół ceny musimy zbudować wartości dla klienta, wartości dla których on będzie chciał kupować u nas. Mogą to być dodatkowe pomoce, może to być doradztwo, może to być marketing sklepu który pozwoli na to że klient się utożsami z zespołem, z samą marką. Dlatego tutaj warto zwrócić uwagę na to że początkujący sklepy internetowe nie powinny konkurować ceną, co więcej nawet nie mogą konkurować ceną  ponieważ zazwyczaj nie są w stanie uzyskać tak niskich cen i towarów jak sprzedawcy z wieloletnim stażem.

 I mam teraz jeszcze tutaj 4-tą  dosyć popularną kwestie, popularny problem, czyli to że wielu sprzedawców skupia się łącznie na sprzedaży przez Allegro. Jest to spowodowane tym że Marketplace daje nam możliwość wrzucenia towarów  do swojej bazy produktowej i sprzedawania. U nas integracja z Allegro pozwala na to żeby przerzucać te aukcje masowo, robić to na setki a nawet tysiące aukcji w ciągu kilku kilkunastu sekund. Jest to oczywiście duże ułatwienie w sprzedaży ale to nie wystarcza, nie wystarcza żeby sprzedawać na samym Allegro które pobiera prowizje, które ma regulamin do którego musimy się dostosować chociażby w kwestii tego jak produkt jest prezentowany, kiedy dostarczane są wysyłki i tak dalej. Warto jest  budować też  inne kanały sprzedaży takie jak sklep internetowy, gdzie tej prowizji nie płacimy i możemy prezentować produkty tak jak chcemy, a także brać pod uwagę inne kanały sprzedażowe, chociażby Empik marketplace, Morele marketplace, teraz trend też social e-commerce czyli sprzedaż przez portale społecznościowe.   

Ł: Okej. Ja tak na marginesie odniosę się do tego co powiedziałaś na temat wyboru produktów. Powiedziałaś że klienci pytają na jakich produktach mogą zarobić, to mi trochę przypomina sytuację w branży wszelkich dotacji gdzie owszem są ciekawe projekty które pozyskują dotacje, ale najpierw buł projekt później  była dotacja,  natomiast jest też sytuacja że wiele projektów po prostu powstaje pod konkretną dotacje, ale to jest tak na marginesie. Natomiast chciałbym jeszcze wrócić do tej kwestii konkurowania ceną i ograniczania się do jednego kanału, w tym przypadku Allegro, bo to jest chyba najpopularniejszy kanał marketplacowy.

 Powiedziałaś że klienci właśnie konkurują głównie ceną, zbijają cenę do minimum, ograniczają marże do minimum  no i też bardzo mocno opierają się na tym jednym głównym kanale. Szczerze mówiąc trochę im się nie dziwie że opierają się na Allegro, bo jest to właściwie pewna baza klientów, jest to dobrze znany marketplace gdzie są dobrze znane płatności, jest duże zaufanie do tej platformy. I tu bym Cię chciał dopytać, jakie według Ciebie czynniki sprawiają że klient jest gotowy zrobić zakupy w sklepie internetowym na jakiejś domenie która być może jest mu wcześniej nie znana, niż kupi ten sam produkt na Allegro w tej samej cenie lub być może nawet troszkę taniej?  

K: Ja się z tym wszystkim co opowiedziałeś zgadzam, a nawet bardzo zgadzam, co więcej nie musiałabym z Tobą zgadzać ponieważ dane mówią same za siebie, Ja mam takie dane z czerwca 2020, teraz prawdopodobnie będą one jeszcze wyższe, ale Allegro w czerwcu 2020 deklarowało prawie 18 milionów użytkowników swojego marketplacu, z czego ponad 2,5 miliona to byli użytkownicy programu Allegro Smart. Myślę że jest on większości z nas znany, ale dla tych którzy nie wiedzą  jest to taki program który pozwala uzyskać kupującemu bezpłatną dostawę jeśli zamówi produkty u jednego sprzedającego  w kwocie 40 złotych lub wyższej. Tam też jest możliwość dostawy kurierskiej, ona chyba zaczyna się od 100 złotych wydanych u jednego sprzedawcy. W każdym razie jest to niesamowicie duże udogodnienie które przywiązuje klientów do Allegro. Obok wspomnianego przez Ciebie zaufania, rozpoznawalności która jest określana przez raport Gemius od lat na najwyższym poziomie spośród wszystkich portali internetowych w Polsce. Ale tutaj myślę że należałoby do tego podejść z nieco innej strony. Oczywiście możemy próbować ściągnąć klientów z Allegro do sklepu internetowego, ale sklep internetowy może trafiać do zupełnie innej grupy klientów. Nie da się ukryć że część osób  zaczyna po prostu swoją podróż, swoje zakupy od wyszukiwarki Allegro i oni raczej tam zostaną. Dlatego warto być na Allegro, warto tam budować swoją ofertę. 

Jeśli chodzi o ściągnięcie klientów z Allegro do swojego sklepu, to sprzedawcy zazwyczaj używają takiej metody – dawania swojej nazwy sklepu, nazwy strony www jako login. Oczywiście wszystkie inne działania związane z wysyłaniem  materiałów reklamowych w których byłoby napisane “kup w moim sklepie, będzie taniej ” są zupełnie niedozwolone zarówno w formie elektronicznej jak i takiej tradycyjnej w paczce. Ale ta metoda z loginem jeszcze tutaj działa, jeszcze nie została ukrócona, możemy spodziewać się że za jakiś czas nie będzie już takiej możliwości. No a druga grupa klientów to są klienci którzy szukają produktu w googlu.  To są klienci którym mogą się pokazać reklamy na fejsbuku, to są klienci którym mogą się pokazać reklamy Google Ads, retargeting, cokolwiek. Tych osób jest naprawde dużo, to są osoby które mogą przyjść z polecenia swojego ulubionego blogera, vlogera, youtubera, mogą przyjść z tekstu znalezionego w tle w sieci o porównaniu  poszczególnych sprzętów, które my jako sprzedawcę możemy przygotować i w ten sposób się reklamować . Jeśli chodzi o to co klienta może skłonić do tego żeby kupował w sklepie, no to przede wszystkim ten sklep musi być atrakcyjny, oferta też powinna być atrakcyjna. Często spotykam się z taką opinią że ktoś zaczął kupować na Allegro, i zdając sobie sprawę z tego że sprzedający płaci prowizję, szukał tego samego przedmiotu od tego samego sprzedawcy w sieci. Trafił na jego stronę internetową a tam spotkał się z ceną która była wyższa niż na Allegro, plus do tego wysyłka na przykład 15 złotych co sumarycznie dawało 20,  30 złotych droższy produkt. Wtedy klient nie ma absolutnie żadnego powodu żeby kupować w naszym sklepie o ile wcześniej zobaczył ofertę na Allegro i jest to oczywiste. Ale taki klient który przychodzi z sieci, przychodzi z innego miejsca zazwyczaj oczekuje profesjonalizacji sklepu. O ile na Allegro możemy sobie  wrzucić naprawde wszystko w te aukcje i nie jest to aż tak rażące, o tyle w sklepie internetowym nie powinniśmy raczej mieszać grabi ogrodowych z mydłem i artykułami spożywczymi, a gdzieś po środku wstawić telewizor. Ponieważ jest to dosyć niepokojące chyba że ten nasz sklep jest bardzo duży i wygląda na coś pokroju ogromnych graczy, to wtedy możemy sobie na to pozwolić. Oprócz tego wspomniane przeze mnie wcześniej już rzeczy które nas wyróżnią, wyróżnią nas jako sprzedawców czyli na przykład tak zwane USP – unikalna propozycja sprzedaży. Tutaj podam taki przykład jednego z naszych sklepów internetowych, jednego ze sklepów internetowych prowadzone na naszej platformie, jest to sklep oferujący meble. Tam zauważyłam jedną bardzo ciekawą rzecz, Pani która go prowadzi wykorzystała takie proste kafelki które są dostępne w kreatorze szablonu sklepu do tego żeby przedstawić wszystko co wyróżnia ją od konkurencji. I było tam n przykład to że wniesienie mebli będzie gratis, odebranie starych mebli też będzie gratis,  dostawa w obrębie danego rejonu też będzie w obrębie zamówienia. Oczywiście takich unikalnych propozycji sprzedażowych możemy tutaj wymieniać  naprawdę dużo, nie każdy sprzedaję meble.  Kolejnym takim przykładem będzie sklep który sprzedaje akcesoria kulinarne, możemy zawsze dołączyć e-booka z przepisami na muffinki, możemy dołączyć e-booka z przepisami na obiad. Przy wyborze aparatu możemy zaoferować profesjonalne doradztwo. Także tutaj tych czynników będzie naprawde sporo, ale musimy przekonać klienta że jest to profesjonalny sklep, że może nam zaufać, że zakupy w nim są bezpieczne.  Bo też nie możemy sobie pozwolić na rzecz taką, że klient wchodzi do naszego sklepu na przykład z reklamy i patrzy a tam pikseloza na zdjęciach, niewyraźne logo, brak opisów, nieuzupełnione parametry produktów. Coś takiego będzie go zniechęcało i na pewno nie uda nam się go przyciągnąć i później skłonić do tego żeby stał się klientem regularnym, lojalnym.                    

Ł: Chciałbym do tych kwestii technicznych przejść troszkę później.  Ale wywołałaś teraz bardzo ważną kwestie: ta pikseloza brak opisów.  Jakbyś mogła właśnie tak wypunktować dosłownie, te najważniejsze czynniki wpływające na to że klient uważa nasz sklep za profesjonalny bądź nie.  

K: Dobrze, postaram się wypunktować te błędy które zauważam gdzieś najczęściej. No bo tak jak wiesz i najprawdopodobniej część z naszych słuchaczy też wie,  SkyShop działa na takiej zasadzie że otrzymujemy gotowe oprogramowanie, a naszym zadaniem jest dostosowanie układu, funkcji,  kolorystyki do swoich potrzeb i do swoich wymagań. I tutaj klienci często nie korzystają z możliwości jakie daje oprogramowanie, nie korzystają z wszelkiego rodzaju udogodnień graficznych które będą przykuwały uwagę klienta. Więc wcielając się w rolę osoby która chce kupić produkt, powinniśmy wziąć pod uwagę to jak nasz sklep wygląda, jak cały ten proces zakupowy będzie przebiegał. Tak więc wchodzimy na stronę i  pierwsze co zobaczymy to prawdopodobnie logo oraz stronę główną – i to będzie pierwszy widok który okaże się naszym oczom. No i tak, po pierwsze logo powinno być przede wszystkim wyraźne, później powinno być czytelne. Nie powinniśmy sobie pozwalać na sytuacje w których logo było zaprojektowane do sklepu z zabawkami i  mamy tam wiaderko i grabki, no a w międzyczasie zmieniła się nam koncepcja i teraz będziemy sprzedawać silniki albo jakieś inne części motoryzacyjne. No oczywiście od razu to zmniejsza wiarygodność takiego sklepu jeśli poprzednie logo zostanie, czyli to logo musi być spójne, musi być wyraźne. Druga rzecz, zazwyczaj pojawia się na górze sklepu baner. Na tym banerze fajnie jest zamieścić informacje na przykład o promocji, informacje o produktach które zostały dodane, może o współpracy z jakąś znaną firmą, Ale ten baner też musi być wyraźny i nie powinien zajmować całej strony. Jest taka zasada że to co ma się rzucić w oczy klientowi warto jest zamieścić po prostu na tym pierwszym widoku, żeby on nie musiał skrolować, żeby on nie musiał się przemieszczać – a żeby widział wszystko czego potrzebuje. Pod tym banerem rekomendujemy zazwyczaj zamieszczenie właśnie takich kafelków które będą obejmowały unikalną propozycję sprzedaży. Może to być to co wspomniałam wcześniej, a może to być gwarancja wysyłki tego samego dnia dla zamówień złożonych w określonym terminie, na przykład do 12. Może to być informacja o darmowej wysyłce, dla wszystkich albo dla wybranych zamówień, może być to informacja o rabacie dla stałych klientów. Tutaj tych przykładów możemy naprawdę mnożyć. 

Jeśli przechodzimy dalej do przygotowania strony głównej, to oczywiście oprócz takich marketingowych rzeczy powinny się na niej już znaleźć jakieś produkty. Kiedy prezentujemy produkty to też nie chodzi o to żeby zaprezentować ich w  rzędzie 6 czy 8, a później zrobić sobie takich wersów kilkanaście , ponieważ nie będzie to atrakcyjne dla klienta. U nas istnieje możliwość nadania produktom nakładek:  bestseller, promocja, nowość lub innej w zależności od tego czego potrzebujesz. No i warto sobie to wykorzystać, tam zamieszczasz licznik do promocji, licznik sztuk,  i możesz oddziaływać dalej na tego klienta w taki sposób że będzie miał reguły niedostępności produktu, będzie chciał kupić ten produkt teraz a nie póżniej. Kolejną rzeczą fajną do wykorzystania jest to żeby skorzystać ze społecznego dowodu słuszności. Tutaj możemy wykorzystywać zarówno opinie o sklepie jak i produkty dużych marek które sprzedajemy. Sprawdzi się taki prosty slider, klient będzie mógł przewinąć zobaczyć że sprzedajemy produkty Boscha, Adidasa, będzie wiedział że towary nie pochodzą znikąd, no chyba że mamy markę własną to wtedy warto budować te sekcje w oparciu o komentarze naszych klientów, o komentarze z  sieci, o komentarze które były zamieszczone w niezależnych opiniach. Tutaj jak najbardziej będzie to na plus. 

Jeśli chodzi o techniczne aspekty,  no to na naszym sklepie musi znaleźć się certyfikat SSL – certyfikat który zabezpiecza szyfrowanie, zabezpiecza dane naszych klientów przy płatnościach. W tej chwili jest on wymagany, żadna bramka płatnicza  nie zgodzi się na to żeby podpiąć płatności do sklepu w którym nie ma certyfikatu SSL. Dodatkowo będzie wspomagał pozycjonowanie ponieważ Google też zwraca sporą uwagę na to żeby połączenia z których korzystają klienci były bezpieczne i premiuje takie strony. 

Jeśli chodzi o kolejne rzeczy które należałyby do kwestii technicznych to są też same opisy, same prezentacje produktów. Oczywiście po pierwsze to zdjęcia,  pamiętajmy o tym że jeśli sprzedajemy produkt który ma dużo szczegółów które mogą być znaczące dla osób, to warto jest fotografować, warto jest zrobić nie tylko jedno zdjęcie od frontu ale też od tyłu, pokazać być może jakiś przycisk, być może jakąś regulację która jest istotna. To wy jako sprzedawcy wiecie na co zwracać uwagę. No i tutaj była nam też potrzebna znajomość produktu o której mówiłam na samym początku że wtedy będzie prościej zwracać uwagę  na takie elementy.  Druga rzecz to jest oczywiście opis produktu, który powinien zawierać wszystkie informacje jakie są niezbędne, oraz też informacje niezbędne do wykorzystania produktu  i trochę  języka korzyści. Opisując produkt musimy pamiętać o tym po co on jest klientowi, jaki problem będzie rozwiązywał, czym się wyróżnia na tle innych. Warto zamieścić też takie informacje, które powiedzą nam o tym że pasuje do zamienników  albo może być stosowany z produktami  innej marki, albo w jakich sytuacjach się sprawdzi jeśli to jest jakiś mebel to do jakiego stylu wnętrza będzie pasował, jeśli  to jest sukienka to na jaką okazję, jeśli to jest biżuteria to też warto wspomnieć że będzie wspaniałym prezentem. I oczywiście w tym opisie produktów możemy sobie bez problemu, a nawet powinniśmy  uwzględniać frazy pod SEO no i w ten sposób budować widoczność sklepu.

 Rzecz trzecia, czyli parametry produktu, im więcej tym lepiej.  Czasem się wydaje że waga plecaka nie ma znaczenia, a ma ponieważ będzie odgrywała rolę dla osób które z plecakiem chcą chodzić długo, dla osób które mają limit bagażu i są już gdzieś na granicy. Takie rzeczy warto podawać, warto podawać wymiary, masę, rodzaj materiału, wodoszczelność  i wszelkie inne rzeczy które przyjdą nam na myśl. I tutaj osoby które na przykład korzystają z plików produktowych hurtowni będą miały o tyle łatwiej, że nie będą musiały wprowadzać tego ręcznie ponieważ zaciągnie im to integrator z hurtowniami. Ale osoby które nie korzystają z takiego rozwiązania mogą oczywiście takie dane wziąć ze strony producenta, niekoniecznie muszą siedzieć i swoje produkty które sprzedają mierzyć ręcznie, ważyć i robić z nimi inne rzeczy.    

Ł: Okej, w tym pytaniu właściwie zmiksowaliśmy kilka wątków. Zmikrowaliśmy temat konfiguracji sklepu, marketingu, SEO – one się łączą ze sobą te wątki, natomiast jeszcze chciałbym uporządkować trochę kwestie techniczne.  I przechodząc do jeszcze jednej ważnej kwestii, być może kolejnego tematu rzeki, ale tu chciałbym się zapytać, raczej  już krótko, sklep na własnym hostingu czy model  software e-service? 

Domyślam się że jako reprezentantka  tego drugiego modelu, bo SkyShop właśnie działa w takim modelu, będziesz za tym drugim modelem. Natomiast  mimo wszystko chciałbym poznać Twój punkt widzenia, poniewaz sam przepracowałem z róznymi klientami  oba modele tworzenia sklepu internetowego.  I dzisiaj z perspektywy czasu  mogę powiedzieć że te sklepy abonamentowe, czyli gotowe platformy są bardziej jakby to ująć, no nie chcę użyć słowa “idiotoodporne”, ale odporne na nietrafione pomysły właścicieli sklepów.  Którzy być może coś gdzieś zauważyli, mają jakąś pewną fanaberie może wręcz, ale no to nie jest dobre rozwiązanie dla takiego standardowego małego sklepu, tylko być może dla dużej uznanej marki która do wdrożenia pewnego rozwiązania ma też odpowiednie środki techniczne. A wdrożenie tego w sposób niewłaściwy po prostu mogłoby sprawiać  pewne problemy.   Czy zgodzisz się zatem z takim stwierdzeniem, że te platformy software e-service, w tym SkyShop są po prostu prostsze w obsłudze i bezpieczniejsze dla początkującego właściciela sklepu internetowego?

K: Myślę że z tym się zgodze ponieważ różnica polega na tym że interesująć się SAS-em tak zwanym, czyli platformą abonamentową, otrzymujesz pełne wsparcie techniczne, otrzymujesz pomoce, poradniki. U nas w panelu są też takie znaki zapytania pod którymi są opisane wszystkie funkcje, są odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania, a przede wszystkim doradcy, którzy są do dyspozycji klientów zarówno podczas okresu testowego sklepu jak i później. Ale tutaj zadałeś mi pytanie dotyczące wyboru oprogramowania dla sklepu internetowego. W mojej opinii kluczowe w wyborze oprogramowania zarówno na starcie biznesu jak i później kluczowe są dwie kwestie: Twoje potrzeby czyli funkcje sklepu integrację z zewnętrznymi oprogramowaniami, systemami; no i drugie zasoby którymi dysponujesz. Chodzi mi tutaj zarówno o zasoby pieniężne jak i personalne. Uważam że sprzedawca powinien skupić się na sprzedaży, a SAS tak jak SkyShop to umożliwia. Umożliwia to dlatego ponieważ  oprogramowanie jest w pełni gotowe do sprzedaży, czyli w momencie jeśli zakładasz sklep internetowy, wpiszesz do niego najważniejsze dane, uruchomisz bramkę  płatniczą, dodasz jakieś produkty mniej lub bardziej zaawansowane, lepiej lub gorzej skonfigurowane ale możesz to już sprzedać natychmiast.  

W zeszłym roku kiedy zaczęła się pandemia mieliśmy szereg sklepów,   które swoja pierwszą sprzedaż odnotowały w 48 godzin. Oczywiście w większości były to sklepy które miały wcześniej swoich klientów stacjonarnych, na przykład cukiernie. Niemniej ta sprzedaż była możliwa do uruchomienia natychmiast.  W przypadku tych rozwiązań Opensource albo pisanych w ogóle od zera dla danego klienta,  zazwyczaj trwa to dużo dłużej.  Dodatkowo zauważyłam taką tendencję w sieci ogólnie, że mówi się że Opensource  jest darmowy, znajdziesz 1000 poradników i obejrzysz sobie 4 tutoriale na Youtubie i będziesz mógł/mogła  postawić sobie własny sklep bez opłat, abonamentów, bez wszystkiego.  Tylko tutaj wydaje mi się że jest do dosyć mocno przekłamana rzeczywistość, bo w tych rozwiązaniach mamy dostęp do kodu samego za darmo, do takiego szkieletu – ale dobudowywanie do niego już kosztuje. Wszelkie wtyczki kosztują, ale później kosztują też aktualizacje, kosztują zabezpieczenia takiego systemu. Kosztuje też nas nie tylko czas, bo też większość z nas nie będzie aż tak biegła w poszczególnych systemach, ale też pieniądze na wynajęcie developera. Pojawiają się problemy przy  aktualizacjach systemów zewnętrznych, często w takich robionych samodzielnie sklepach możemy spotkać się z tym że ktoś po prostu dał do nich za dużo wtyczek, które działają wolno, nie są bezpieczne, coś nie działa. W przypadku jakichś problemów, jeśli coś w sklepie przestanie działać jesteśmy zdani na siebie. W modelu SAS ,najprościej mówiąc wszystko mamy w pakiecie . W cenie tego abonamentu mamy  zarówno utrzymanie bieżące,  jak i rozwój i aktualizacje.  Moim zdaniem wybór oprogramowania to jest też trochę wybór pomiędzy tym: czy my chcemy zajmować się aspektami technicznymi lub zatrudnić do tego człowieka, czy chcemy skupić się w pełni na sprzedaży – rozwijać swoją bazę produktową, rozwijać swój sklep, pracować nad marketingiem i ofertami.  I tak jak tutaj już wspomniałeś o dużych sklepach internetowych, myślę że to nie jest do końca trafne, ze względu na to że duży sklep internetowy, producent różnorakich produktów i dóbr też może działać w oparciu o SAS.  I  tutaj mamy kilku takich klientów, między innymi  Media-tech, lody Grycan  też korzystają ze SkyShopa, ale też dużo mniej rozpoznawalnych klientów, którzy postawili na Skyshop – który jest oprogramowaniem abonamentowym ze względu na fakt że nie chcieli się męczyć z aktualizacjami oprogramowań, nie chcieli się męczyć z tym żeby dostosowywać swoje oprogramowanie do zmieniających się warunków w e-commersie – czy to chodzi o trendy, czy o wymogi ze strony Googla bądź innych platform.  Więc tutaj na to Twoje pytanie odpowiedziałabym raczej w ten sposób, że jeśli nie chcesz wymyślać koła na nowo to warto skorzystać z oprogramowania SAS, bo ono w większości będzie dostosowane do potrzeb sklepów internetowych, takich standardowych. Jeśli ktoś potrzebuje  rozwiązań indywidualnych, rozwiązań które gdzieś nie są dostępne, no to jak najbardziej ten sklep który nie jest sklepem typu SAS może się sprawdzić.  No i warto też powiedzieć że SAS można modyfikować,   czy to przez wprowadzanie swoich kodów np. CSS,  czy to przez dostęp do FTP można sobie wykonać te zmiany w takim zakresie dosyć szerokim, jeśli ktoś po prostu ma wiedzę techniczną i będzie chciał to zrobić.                           

Ł:  To był ciekawy wątek na pewno, natomiast jest jeszcze jeden wątek który nie chcę powiedzieć że jest taką miną czasową. Możemy na ten temat napisać nie jeden obszerny doktorat, ale muszę Ci zadać to pytanie po prostu. Wiedziałem, że jak nagramy ten podcast to nie mogłem sobie go odmówić: Drop Shipping czy własny magazyn, a może jakieś rozwiązanie pośrednie? Co według Ciebie jest lepszą opcją  dla osób które dopiero zaczynają  w tej branży?

K: To zależy. SkyShop umożliwia prowadzenie sklepów i takich i takich. Miałam okazję obserwować klientów i z jednej i z drugiej grupy. Tutaj warto zaznaczyć że Drop Shipping  to jest taka sprzedaż w której  produkty wędrują do klienta detalicznego prosto z hurtowni dropshippingowej , a sprzedawca kupuje produkt w hurtowni dopiero wtedy kiedy klient ostateczny taki produkt kupi.  I takich sklepów działa u nas całkiem sporo , mamy rozbudowaną integracje z hurtowniami i po prostu początkujący chętnie z tego korzystają.  Drugą grupą są osoby które muszą się zatowarować, muszą kupić setki a może tysiące sztuk różnych towarów żeby móc zacząć sprzedaż. Są też osoby które mają własne produkty i problem się tutaj rozwiązuje ponieważ zawsze muszą je mieć u siebie ponieważ muszą je wyprodukować . 

 No i zapytałeś mnie co moim zdaniem jest lepsze dla osoby początkującej. Wszystko ma swoje wady i zalety, postaram się tutaj odpowiedzieć tak najbardziej zgodnie z prawdą. W Drop Shippingu na pewno zainwestujemy mniej na start, ponieważ nie wyłożymy tych pieniędzy na powierzchnię magazynową, na zakup towarów o których nie wiemy czy się sprzedadzą, zaoszczędzimy sobie nerwów związanych z tym czy 100szt szczoteczki bambusowej którą mamy w szafce za łóżkiem gdzieś uda nam się sprzedać czy też nie.  Oszczędzamy sobie nerwów związanych z tym czy będziemy na przykład importować produkty z Chin albo czy będziemy zamawiać je z jakiegoś innego kraju, czy zrobimy to dobrze, czy podatkowo wszystko będzie w porządku.  No i to jest niewątpliwy plus, bo taki sklep możemy prowadzić niskim kosztem, możemy go nawet prowadzić po godzinach.  Ale równocześnie marże w Drop Shippingu zazwyczaj są niższe niż marże  w przypadku zakupu hurtowego na setki albo tysiące sztuk, i wynika to po prostu ze skali. Jeśli chodzi o punkt widzenia który ja mam, to oczywiście na Drop Shippingu można zarabiać, ale jeśli ktoś uważa że e-commerce  to jest jego przyszłość, to warto potraktować go jako po pierwsze w sposób do nauki marketingu produktów, do nauki obsługi klienta, do nauki tego jak produkty się sprzedają i kiedy, a także jako takie narzędzie badawcze. Ponieważ w Drop Shippingu możemy sobie na przykład  przez pierwszy rok wyhaczyć produkty które naprawdę cieszą się dużym zainteresowaniem,  zobaczyć od kiedy one się sprzedają, i na kolejny rok kupić sobie te konkretne produkty do swojego magazynu, nawet do swojego garażu żeby je tam przechowywać. A następnie będziemy je wysyłać już od siebie, potem wchodzimy już w takie rozwiązanie łączone gdzie te najbardziej zyskowne produkty sprzedajemy od siebie, a te produkty które są kupowane rzadziej sprzedajemy w modelu Drop Shippingowym, czyli hurtownia wysyła je do klienta detalicznego, do klienta końcowego

Ł: Przeszliśmy przez temat strategii, technikaliów, nawet przez temat wyboru modelu biznesowego. Zostaje nam właściwie marketing, SEO, Cross-Selling, Up-Selling, Ads – masa tematów marketingowych które można poruszyć. Ale ja chciałbym Cię zapytać: jakie błędy najczęściej popełniają klienci Sky Shop?

 Nie wiem czy ze mną się zgodzisz, ale z mojej perspektywy takim absolutnym klasykiem małego e-commerce’u – to jest bezmyślny spam na grupach na fejsbuku  i kompletne niedopasowanie reklam do grupy docelowej, np. reklamy silników dla małych dziewczynek albo reklamy lalek  targetowane na facetów po 20-stce.  

K: Jeśli chodzi o reklamy o których mówisz to nie wiem czy na pewno są to klienci Sky Shop, ale niewątpliwie jest taka tendencja że ludzie wrzucają na różnorakie grupy link do swojego sklepu z jakimś nie wiem jeździkiem, torebką – i nic zero opisu, nie wiadomo o co chodzi, nie wiadomo co się dzieje.  Ja często wspominam że grupy to jest  dobra metoda promocji, tylko mam wrażenie że ludzie już na tym etapie  wyłączają się i nie słuchają dalej. Bo po tym że grupy to jest dobra metoda promocji następuję takie sformułowanie ale tylko wtedy kiedy niesiesz realną  wartość dla użytkownika, dla osoby która w tej grupie jest. Co to oznacza? To oznacza wyłącznie tyle że najpierw Ty jesteś dla grupy a później grupa jest dla Ciebie. To znaczy, odpowiadasz na pytania które w tej grupie się pojawiają, służysz radą, pokazujesz różnice w produktach, pomagasz w wyborze produktu dopasowanego do potrzeb  a dopiero na końcu mówisz ; “no ten rower, ten telefon, ten fotelik dla dziecka buł by dla Ciebie lepszy z tego i tego powodu; jeśli masz ochotę znajdziesz go w moim sklepie. ” Sytuacja wygląda trochę inaczej jeśli sami prowadzimy swoją własną grupę, no i tutaj oczywiście też ta grupa musi mieć jakąś wartość merytoryczną. W przeciwnym razie nie będzie to w żadnym razie działało, czyli jeśli sprzedajesz aparaty fotograficzne to warto zainteresować się tym żeby stworzyć  grupę fotograficzną  w której będą porady, może jakieś zagwostki,  testy sprzętów. I wtedy możesz faktycznie sobie  z tego stworzyć dodatkowy kanał marketingowy gdzie będziesz od czasu do czasu wrzucał promocje do swojego sklepu, albo po prostu informował żeby dany sprzęt kupić u Ciebie . Ale w takiej formie jak wspomniałeś oczywiście to nie zadziała.

 Druga rzecz to jest puszczanie reklam na wszystkie produkty w sklepie jednocześnie. Czasem zdarza się że klienci mają ich całe tysiące, szczególnie jeśli pracują w modelu Drop Shippingowym, i puszczają te reklamy na większość produktów które w ogóle są w sklepie.   Oczywiście nie jest to skuteczne z dwóch przyczyn, po pierwsze budżet na taki pojedynczy produkt jest naprawde mały, nawet jeśli całościowy budżet jest całkiem spory. Po drugie, te produkty zazwyczaj nie są  dopracowane i klient który trafia na taką kartę produktu uznaje że jest dla niego nieatrakcyjna, i mamy po prostu wyjście ze sklepu bo nawet nie porzucenie koszyka, często nawet do koszyka go nie dodaje. No i tutaj jest ten temat, przygotowanie sklepu do sprzedaży, wykorzystanie aspektów wizualnych oraz merytorycznych . Jeśli chodzi o dalsze kwestie które zauważam u naszych klientów przede wszystkim, to jest bagatelizowanie tego jak powinno wyglądać drzewo kategorii. Oczywiście drzewo kategorii możemy zmieniać  w trakcie działania sklepu, ale warto sobie przygotować je na samym początku. Będzie to miało znaczenie po pierwsze dla pozycjonowania sklepu internetowego, po drugie dla wygody użytkownika. Jeśli będziemy mieć 3 kategorie a w każdej po 6000 produktów, to nikt tego nie znajdzie. Jeśli mamy 100 produktów  i podzielimy je na 30 kategorii to to będzie bez sensu i będzie dawało wrażenie małego wyboru, ponieważ osoba która np. sobie wybierze myszki bezprzewodowe , a my w całym sklepie mamy 4 modele myszek, i mamy 2 bezprzewodowe i 2 optyczne –  prawdopodobnie uzna że asortyment jest troszkę ubogi.  Być może zaowocuje to tym że osoba nie będzie chciała kupować dalej. Węc tutaj warto by było się zastanowić nad tym czy nie wrzucić wszystkich tych produktów do jednej ogólnej kategorii typu “myszki”. I to jest rzecz która też mnie dosyć mocno uderza jeśli chodzi o samo przygotowanie do sprzedaży i też później podejście do tego jak ten sklep reklamować. Oczywiście takich rzeczy które są pomijane jest mnóstwo, pomijane są na przykład  blogi które mogą w sklepie sciągnąć naprawde spory ruch. My też mamy moduł bloga w SkyShop który jest wpięty w oprogramowanie, można tego bloga prowadzić, można te wpisy wrzucać sobie np. na stronę główną, albo do karty produktu jeśli byłby to jakiś test. I często sprzedawcy pomijają też znaczenie samych opisów, one będą nam tutaj pracowały zarówno  pod względem SEO jaki i póżniej wyboru jaki ma zostać  dokonany przez użytkownika. Powinniśmy o tym pamiętać bo te dwie rzeczy ze sobą łączą, one nie walczą ze sobą jak niektóre uważają. 

Jeszcze przypomniałam sobie jedną kwestie, dla mnie to jest marketingowy śmieszek w kontekście tego o czym rozmawialiśmy, że sprzedaż na Allegro, sprzedaż w sklepie i td. Niejednokrotnie spotkałam się z takim zabiegiem, że weszłam sobie na stronę główna sklepu a tam powitał mnie duży baner “jesteśmy na Allegro” i tutaj nazwa sprzedawcy. Rodzi się takie pytanie, dlaczego to zrobiłeś sprzedawco? Bo w tym momencie straciliśmy pieniądze na ściągnięcie klienta do sklepu, no bo w jakiś sposób on do nas przyszedł, czy włożyliśmy pieniądze w SEO, czy włożyliśmy w reklamę, czy włożyliśmy w jakąkolwiek  inną rzecz nawet jeśli ona była z pozoru darmowa to włożyliśmy w nią  czas. No i przekierowaliśmy klienta  do kanału w którym musimy dodatkowo zapłacić prowizje, czyli w sumie oddaliśmy  dobrowolnie swój zarobek zewnętrznemu operatorowi.                      

Ł: No ostatnia sytuacja to jest już kompletny hardcore moim zdaniem. Generalnie jest taka zasada że na tych wszystkich platformach czy to społecznościowych, czy marketplace’ach generalnie zasięgi spadają, konkurencja rośnie, koszt dotarcia do klienta jest coraz wyższy. Dlatego coraz więcej czy to blogerów czy to sprzedawców  po prostu wraca do tych własnych kanałów, czyli blog, newsletter – bo po prostu tam mogą utrzymać tych ludzi. Natomiast przechodząc powoli  do ostatniej części naszej rozmowy, chciałbym dopytać się  o powody zamykania sklepów przez  klientów SkyShop. Zakładam że masz jakiś feedback ze strony klientów. Czy są to częściej klienci którzy po wielu latach się wypalili, czy raczej są to nowi klienci  którzy po prostu nie poradzili sobie, nie udźwignęli tego biznesu e-commerce. Jakie są powody odejścia  tych klientów z platformy, czy możesz się tym z nami podzielić?  

K: Wiesz co, tutaj będzie podobnie jak w przypadku po prostu nowych firm. Te dane które mamy ogólne dotyczące nowych firm pokazują że większość firm które opadają, to te które są firmami nowymi, młodymi – tak samo jest w przypadku sklepów internetowych. I co ja na ten temat mogę powiedzieć, oczywiście  większość upadających sklepów to są sklepy nowe, szczególnie  takie które nie poświęciły wystarczająco dużo czasu i pracy na  to żeby sprzedaż rozwinąć. Bo tak jak wspominałam, mamy klientów którzy mieli już zamówienia, zyski w  pierwszych 48 godzinach, niektórzy nawet w pierwszych kilku godzinach od uruchomienia sprzedaży w sklepie. Bo to kiedy uruchamiamy sprzedaż w sklepie a nie tylko jest on przygotowany do sprzedaży zależy wyłącznie od nas. Ale mamy też klientów którzy po prostu skonfigurowali sklep, nawet też często nie do końca i sobie odpuścili, lub odpuścili po miesiącu. A jak wiadomo, niezależnie od tego gdzie działasz, czy działasz we własnym sklepie, czy na Allegro,  czy tutaj i tutaj – musisz najpierw włożyć swój czas i pracę w to żeby przygotować oferty, żeby na Allegro zdobyć pozytywne komentarze, uzyskać później możliwość korzystania z tych ofert smart. W przypadku sklepu musisz pracować nad  tym żeby rozwijać opisy, kategorie, żeby on jakoś wyglądał. Po prostu większość klientów , którzy decydują się na zamknięcie swojego sklepu internetowego, to ci którzy nie przetrwali próby czasu i nie przetrwali głównie ze względu na to, że albo ten pomysł gdzieś nie był do końca przemyślany, nie chodzi mi tutaj wyłącznie o wybór produktów  ale np.o wielokrotne zmiany asortymentu, brak pomysłu na marketing tych produktów, brak pomysłu na docieranie do swojego odbiorcy, brak pomysłu jak docierać do swoich klientów. I to są takie główne przyczyny tego że  te biznesy się zamykają. Dodatkowo rozmawialiśmy wcześniej o Drop Shippingu, w Drop Shipping można wejść praktycznie z żadnym kosztem. Wystarczy do tego założenie sklepu internetowego i podjęcie współpracy z hurtownią.  Mam wrażenie że ten niski próg przez niektórych jest wykorzystywany, dla niektórych nie stanowi wystarczającego bata nad nimi samymi, że wydali już określoną sumę i będą nad tym pracować. Bo jeśli wydadzą sobie tam  miesięczną kwotę naszego abonamentu, ewentualnie puszczą raz czy dwa reklamę – to te koszty nie są duże i nie jest im tak bardzo szkoda. Nie wiedzą co mają z tym dalej robić  więc odpuszczają.                       

Ł: W trakcie całej naszej rozmowy omówiliśmy masę pułapek czekających na przedsiębiorców branży e-commerce. Na koniec chciałbym jednak odnieść się do  jasnej strony działalności w tej branży. Otóż  niedawno rozpocząłem swoje badanie doktorskie na ten temat, konkretnie na temat modeli biznesowych w e-commerce. Już podczas pierwszych rozmów z właścicielami sklepów internetowych, mimo tych wszystkich problemów o których rozmawialiśmy, wyłania się obraz branży przystępnej i przede wszystkim mającej bardzo niski próg wejścia. Jak oceniasz to stwierdzenie i czy uważasz że ryzyko mówiąc kolokwialnie topienia kasy jest duże? 

K: Na pewno należałoby tutaj odpowiedzieć – to zależy, ale wszystkie dane jakie mamy  od 2020 roku i później wskazują na to  że e-commerce po prostu niesamowicie przyspieszył w rozwoju.  Już od wielu lat mamy przyrosty dwucyfrowe, co jest dobrym wynikiem, w teraz wartość e-commercu już w ogóle przekroczyła 100 miliardów złotych, co jest bardzo dobrą wiadomością. Co ciekawe z takich danych które jakiś czas temu wpadły mi w ręce, to podobno polski e-commerce to jest około 11% sprzedaży detalicznej w Polsce. Natomiast gdzieś tam w Wielkiej Brytanii jest to  ponad 20 %, a rynki azjatycki to już ponad 30% . Więc tutaj mamy naprawde duże pole do rozwoju  tej sprzedaży i do wycinania  coraz większych kawałków tego tortu sprzedaży detalicznej  na rzecz sprzedaży w internecie, no i Polska  ma tutaj jeszcze całkiem dużo do ugrania. Co ciekawe w e-commersie sprzedaje się wszystko, Grycan który prowadzi sklep u nas  udowodnił że można sprzedawać lody. My też na potrzeby naszych klientów wprowadziliśmy funkcję dostawy lokalnej, która pozwala na ograniczenie rejonu dostawy wybranych lub wszystkich produktów do Państw, ulic i miast i td. I tutaj widzimy że możemy sprzedawać produkty  świeże , możemy sprzedawać produkty typu maszyny, możemy sprzedawać tak naprawde wszystko. Jeśli chodzi o  utopienie kasy, to ta możliwość jest zawsze, bo to zależy od tego jak rozplanujesz ten biznes. Ale próg wejścia jest naprawde niski. Jak już wspominałam, nie musisz mieć już programistów i  grafika na etacie, wystarczy że skorzystasz z takiego rozwiązania jak SkyShop z pełnym supportem. I tutaj już masz bardzo dużą oszczędność jeśli chodzi o wystartowanie z tym biznesem. Następnie, jeśli nie chcesz kupować produktów i się zatowarowywać , to korzystasz z Drop Shippingu, wyłapujesz te produkty które są najlepsze. Co więcej jeśli znajdziesz sobie producenta albo hurtownię która  tego Drop Shippingu jeszcze nie robi na dużą skalę, to masz szansę na zdobycie ciekawych produktów które nie są jeszcze tak szeroko dostępne w sieci, których jeszcze nie ma  wielu sprzedawców.   Kolejna rzecz no to duża przystępność, taki sklep internetowy może być prowadzony  zewsząd: z domu, z wakacji, z domku letniskowego, naprawde możemy to robić wszędzie. W tym też pomaga na przykład aplikacja  mobilna SkyShop, w której sprzedawcy mogą sobie zerknąć   na wszelkiego rodzaju sprzedaże w sklepie, powiadomienia itd. ,właśnie z poziomu telefonu.  Więc jak najbardziej myślę że  ten próg wejścia jest niski, ryzyko utopienia kasy jest różne, bo tak naprawde zależy od tego w jaki sposób do tego podejdziesz.  Jeśli podejdziesz na takiej zasadzie jak czasem się spotykam z różnymi wpisami, że sklep internetowy taki klasyczny z towarami będzie  dochodem pasywnym, albo z opinią że przerzucimy sobie trochę produktów z hurtowni do sklepu, później na Allegro już się samo zadzieje a my będziemy tylko czekać na te dochody – to jest po prostu rodem z jakichś filmów. No to to się nie uda.   Ale myślę że jeśli ktoś ma plan, wie jak chce docierać do klientów, to jak najbardziej jest to w tym momencie jedna z lepszych branż w których może rozpocząć.                                

Ł: Dziękuję Ci bardzo za naprawde konkretną rozmowę. I na koniec mam do Ciebie jeszcze jedną prośbę: czy możesz polecić naszym słuchaczom taką jedną ulubioną książkę dotyczącą właśnie e-commerce, i oczywiście powiedzieć nam nieco więcej o poradnikach i webinarach które czekają na klientów SkyShop w bogatej bibliotece tej platformy.

K: Szczerze powiedziawszy nie mam ulubionej książki o e-commersie, ponieważ on się tak szybko zmienia że uważam lepszym miejscem do czerpania wiedzy są branżowe portale, są właśnie grupy na fejsbuku gdzie można zobaczyć jakie doświadczenia mają  inni sprzedawcy.  Są webinaria organizowane gdzieś z okazji różnych  zdarzeń,  w których uwzględnione są aktualne dane. Moje książki takie bardziej branżowe które mogę polecić to raczej książki związane z psychologią, z psychologią sprzedaży  chociażby  pozycje Cialdiniego, ponadczasowe i wszystkim pewnie już znane. Też taka fajna książka która może otworzyć  nam umysł na różne kwestie, to książka Kahnemana o myśleniu szybkim i wolnym, też serdecznie polecam. Natomiast  jeśli chodzi o webinary i poradniki dostępne w SkyShop, no to webinary są otwarte nielimitowane, może na nie przyjść każdy, wystarczy zerknąć do zakładki webinary na naszej stronie. One organizowane są kilka razy w miesiącu w różnej tematyce, prowadzone są na żywo, można zadawać pytania mnie i moim kolegom z pracy, w zależności od tego kto aktualnie prowadzi taki webinar. A poradniki są dostępne dla osób które założyły sklep testowy lub już mają wykupiony abonament. I tam czeka na naszych odbiorców  chociażby e-book “Drop Shipping Krok po kroku” pisany przeze mnie, do którego warto sobie zerknąć szukając odpowiedzi na częste pytania, do którego warto zerknąć jeszcze zanim się zdecydujemy na sprzedaż.

Ł:  Kinga bardzo Ci dziękuję za  konkretną rozmowę. Jeżeli chodzi o te e-booki to ja również dołączam się do tych poleceń, zaglądałem do nich, naprawde masa dobrej podstawowej wiedzy którą naprawde warto mieć przy zakładaniu sklepu internetowego.  

K: Dziękuję serdecznie, dziękuję za rozmowę. W razie jakichś pytań myślę że możecie pisać  czy na info@skyshop.pl , czy gdzieś pod artykułem który będzie uzupełnieniem tego podcastu, który pojawi się na e-blogu  Finanse od podstaw. Także mam nadzieje że kiedyś nasze drogi jeszcze się przetną. Do zobaczenia.  

Ł: To była rozmowa z Kingą Tobałą, Content Marketing Specialist w SkyShop. A ja przypominam o promocji  podcastu w postaci 15%-wej zniżki  na wszystkie podstawowe pakiety w SkyShop.pl  i 14-stu dniowym okresie testowym, podczas którego możesz spokojnie przetestować sklep wraz ze wszystkimi funkcjonalnościami, a także skorzystać z biblioteki  materiałów dodatkowych na https://sky-shop.pl/.

ODBIERZ BEZPŁATNE ARKUSZE!

Dołącz do grona subskrybentów tego newslettera i odbierz bezpłatne arkusze, które pomogą Ci zapanować na domowym budżetem!

Leave a Comment