fbpx

Nie daj się zwieść: 5 pułapek piramidy finansowej

Piramidy finansowe. Wszyscy o nich słyszeli, wielu dało się nabrać, a niektórzy nawet aktywnie sprzedawali „sukces”. Niestety – mimo, że networking to modne słowo, a program partnerski to coś w czym biorą udział setki blogerów nie sprawi, że za pół roku będziesz jeździć ferrari. Żeby zarabiać trzeba bowiem wykonać pracę, która generuje wartość dodaną, albo mieć kapitał, który da się inwestować.

MLM-y obiecują, że można zarabiać nie inwestując ani jednego, ani drugiego. Są natomiast bardzo schematyczne, zwłaszcza jak na „innowacyjny sposób zarabiania pieniędzy”. Nie przypadkiem, bowiem pranie mózgu nie jest łatwe. Poniżej znajdziesz 5 najpopularniejszych chwytów stosowanych przez twórców piramid finansowych.

Sportowe auto na tropikalnej wyspie wypchanej gotówką

Ile razy widziałeś na fejsie zdjęcia z rozłożoną gotówką w sportowym aucie z wypożyczalni i to w dodatku na tropikalnej wyspie? Ja już nawet nie liczę. Świat dużej kasy i ekskluzywnych wycieczek kusi i wiedzą o tym naganiacze do MLM-ów. Niestety chętnych nie brakuje, dlatego tak wielu prosi o „priv”. Oczywiście część z nich to boty, ale tego nie musisz wiedzieć.

Pierwsza pułapka to pożądanie – wszyscy lubimy luksus, ale większości z nas na niego nie stać. Twórcy piramid to wiedzą, dlatego chętnie się nim otaczają, żeby wytworzyć w ofiarach pożądanie wobec dóbr na które nie mogą sobie pozwolić, ale przystępując do piramidy… kto wie…

Szkolenie wstępne i brak informacji w internecie

Słyszałeś o programie i chciałbyś dowiedzieć się czegoś więcej? Ktoś musi Cię wprowadzić! Nic dziwnego, bo gdyby takie informacje były publiczne wszyscy poznaliby „magiczny” system. Przecież każdy poważny biznesmen chroni swoich tajemnic. TO NIE JEST ROZMOWA NA TELEFON!!!!

Druga pułapka to „elitarność”. Jeśli ludzie będą sądzić, że coś jest tylko dla wybranych to poczują się nobilitowani, gdy ktoś zaprosi ich na spotkanie wprowadzające. Tak samo działa wiele sekt i nieuczciwi sprzedawcy wciskający staruszkom garnki za równowartość używanego samochodu.

W tym „biznesie” siedzi dr X z uniwersytetu w Alabamie

Konferencje na kilkaset osób, konwenty i „naukowcy” z „amerykańskich uczelni”. Szkolenie poprowadzi sam John Kołolski (bo Jan Kowalski brzmi zbyt pospolicie). Nasz trener jest prawdziwym człowiekiem sukcesu – założył 5 firm – SuccessSzajs, SuccessWorldSzajs, WorldSuccessSzajs, SzajsWorldSuccess i jeszcze WorldSzajsSucces. Oczywiście wszystkie są zarejestrowanymi trademarkami, bo poważni przedsiębiorcy wiedzą, że marka to ogromny kapitał.

Siła autorytetu to trzecia pułapka. Ofierze wydaje się, że jak ktoś „taki” wchodzi w tego typu biznes to nie może być bubel. Niestety mało kto zadaje sobie trud, żeby sprawdzić takiego „mentora” i te „firmy”. Zazwyczaj te „uniwersytety” to nasze „Wyższe Szkoły Robienia Hałasu w Koziej Wólce”, a biznesy to kolejne piramidy, które się zawaliły, a papiery w Panamie czy na Cyprze zostały dawno wyczyszczone.

„Opinie” „milionerów” z programu

Znajomy powiedział Ci, że wystarczy włożyć stówkę i założyć parę kont w banku, a Ty nie dowierzasz? Właśnie dlatego googlujesz, ale jedyne co znajdujesz to kilka for internetowych o „zarabianiu”, blogi ze złotymi szablonami rodem z lat 2004-2005 i filmiki na youtubie. Ale zaraz? Ten dziwny koleś wyglądający jakby nie skończył podstawówki może być milionerem? Ja też chcę być zwycięzcą!

Społeczny dowód słuszności to czwarta pułapka piramidy finansowej. Warto podkreślić normalnym świecie jest to klasyczny zabieg marketingowy polegający przekonaniu klienta poprzez wybory innych osób. Właśnie dlatego czytasz tak wiele recenzji i opinii przed zakupem. Niestety świat piramid finansowych normalnym światem nie jest i wszystko przybiera groteskową postać filmików kręconych ziemniakiem przez dziwne osoby. W głowie ofiary wytwarza się przekonanie, że skoro tak wiele osób, które w jej własnym mniemaniu wydają się mniej atrakcyjne, słabiej wykształcone, czy mają mniejsze umiejętności sprzedażowe.

Potwierdzenia przelewów

Jeśli to wszystko Cię nie przekonało to czas na twardy dowód, że „to nie jest piramida finansowa”. Mianowicie skany potwierdzeń przelewów. Oczywiście część z nich jest prawdziwa (te dotyczące drobnych kwot), część zmanipulowana, a część wzięta z sufitu. Osoby będące wyżej w strukturach chętnie się nimi chwalą, bo do pewnego momentu część piramid jest wypłacalnych i jakieś ochłapy skapują z pańskiego stołu.

Potwierdzenia przelewów są piątą pułapką piramid finansowych, ponieważ stwarzają fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Ktoś mógłby pomyśleć, że skoro to skomplikowana machina finansowa to pewnie jest bardziej wypłacalna od Pana Mietka z warzywniaka, który od dłuższego czasu szuka pracownika do pomocy.

Nie, nie jest – to tylko chwyt marketingowy stosowany przez desperatów, którzy mają nóż na gardle bo muszą wyrobić kolejny „diamentowy plan”, a ich rozsądni znajomi słusznie boją się wejść w te „biznes”.

Pranie mózgu

Gratuluję. Właśnie stałeś się ofiarą piramidy finansowej. Teraz możesz dołączyć do „elitarnej” społeczności i przejść szkolenie. Niestety tego już nie opiszę, bo nie znam nikogo kto wyszedł z tego cało. Po tych szkoleniach naprawdę ludzie stają się MLM-owymi zombie.

Jeśli kiedykolwiek byłeś na takim szkoleniu, a nie działasz już w MLM-ie i uważasz że wróciłeś do społeczeństwa pisz! Chętnie poznam Twoją historię.

Ponadto jeśli o czymś ważnym zapomniałem lub czegoś nie ująłem, zostaw komentarz. Będę uzupełniał artykuł na bieżąco.

Zostaw komentarz