Dlaczego czasem warto kupić, gdy Excel podpowiada „wypożycz”?

Czy zdarzyło Ci się kiedyś kupić coś, czego użyłeś tylko raz, choć z powodzeniem mogłeś to wypożyczyć? Zakładam, że tak. Odwróćmy więc pytanie – czy regularnie wypożyczasz coś, co opłaca się kupić? Tu odpowiedź twierdząca zazwyczaj jest rzadsza.

Kupić czy wypożyczyć? Teoretycznie da się to rozsądzić prostą tabelką w Excelu. W praktyce na decyzję składa się wiele czynników pozacenowych. Dziś rozważam za i przeciw kupnem rzeczy, które na pozór taniej jest wynajmować.

Kupić czy wypożyczyć? W czym tkwi problem?

Gdy używamy czegoś codziennie pytanie kupić czy wypożyczyć praktycznie nie istnieje. Problem pojawia się przy zakupie rzeczy używanych sporadycznie. W takim przypadku często pojawia się niechęć do wydania stosunkowo dużej sumy, na coś co przez większość czasu będzie leżało w kącie. Zamiast tego można przecież kupić kolejny telewizor, smartfona, komputer lub po prostu zaoszczędzić te pieniądze na przyszłość.

Takie rozumowanie jest całkowicie rozsądne i z moich pobieżnych obserwacji wynika, że wśród osób oszczędnych dominujące. Jeśli dodatkowo przeznaczasz środki na oszczędności, a nie konsumpcję wręcz wydawałoby się godne pochwały. Jako przeciwnik ponoszenia zbędnych wydatków w dużej mierze podpisuję się pod takim podejściem.  Z drugiej strony nie pisałbym o tym, gdyby nie było żadnego „ale”.

Wypożyczanie zamiast posiadania, choć może być tańsze ma kilka istotnych wad:

  • Istnieje ryzyko, że użyteczność danej rzeczy jest niedoszacowana i w rzeczywistości będziesz musiał wypożyczać daną rzecz częściej niż Ci się wydaje. W efekcie koszt wypożyczenia może wzrosnąć. Uwaga: odwrotne ryzyko tez wchodzi w grę.
  • Będąc zdanym na pożyczanie rzeczy będziesz mieć tendencję do rezygnacji z wygody przy drobnych potrzebach, aczkolwiek istotnych/uciążliwych sprawach. Np. wywiercenie dziury pod obrazek w ścianie.
  • Wypożyczając rzecz prawdopodobnie nie odkryjesz jej pełnych zastosowań i możliwości częstszego wykorzystywania.
  • Pożyczane rzeczy zwykle nie są tak dobrze dopasowane do Twoich potrzeb, a czasem to robi kolosalną różnicę w użyteczności.

Jak widzisz wady, które opisałem przekładają się przede wszystkim na gorszą jakość życia. A jak przekonywałem we wpisie o skutecznym oszczędzaniu pieniędzy to pieniądze mają służyć mi, a nie ja im. Dlatego jeśli nie przyczyni się to do uszczerbku na moich planach finansowych wolę kupić zamiast wypożyczać w nieskończoność licząc, że uszczknę parę złotych.

4 rodzaje rzeczy, które lepiej kupić niż wynająć

Samochód – Gdy ponad 2 lata temu kupowałem swój pierwszy samochód nie byłem do końca przekonany czy będzie to dla mnie zakup opłacalny na obecnym etapie życia. Mieszkam w dużym mieście, gdzie wszędzie można dojechać komunikacją miejską, a liczba pozamiejskich wypadów była tak mała, że wynajem wydawał się tańszy od zakupu.

Jakże głupi byłem! Własny samochód okazał się moim najlepszym zakupem w dotychczasowym życiu i czymś co sprawiło, że stałem się bardziej aktywny. Uwolnienie się od rozkładów jazdy i możliwość szybkiego załatwiania drobnych, aczkolwiek ważnych sprawa okazała nieoceniona.

Najlepszym dowodem na przydatność samochodu w moim przypadku okazał się przebieg – o ponad 40% wyższy od dość ambitnych, pierwotnych szacunków.

Elektronarzędzia – Wiem, że dla niektórych to będzie dziwne, ale przez całe życie nie czułem potrzeby posiadania w domu wiertarki, do czasu aż… bez niej faktycznie nie dało się dalej ruszyć z remontem. Szybka kalkulacja wykazała, że najem będzie niewiele tańszy od zakupu podstawowego, aczkolwiek wystarczającego modelu, dlatego zaopatrzyłem się w niezbędny sprzęt.

Jakież było moje wiele razy później ją wykorzystałem i ile nowych możliwości zmian w mieszkaniu czy w ogródku otwarło się przede mną i moimi domownikami.

Czemu akurat przykład wiertarki jest tak ważny? Ponieważ elektronarzędzia nie tylko usprawniają pracę (nigdy więcej klasycznego śrubokręta!), ale w moim przypadku pozwoliły mi wreszcie skończyć z prowizorkami lub po prostu zmienić wystrój/wyposażenie mieszkania bez czekania na większy remont, który zdarza się w najlepszym wypadku raz na kilka lat.

Sprzęt sportowy – W przypadku sprzętu sportowego głównym argumentem jest dla mnie dopasowanie. Jestem dość wysoki, ciężki, a zarazem lubię aktywny wypoczynek, dlatego rower miejski czy narty biegowe z wypożyczalni to dla mnie prawdziwa udręka.

Dopasowanie w przypadku sprzętu sportowego odgrywa kluczową rolę chociażby w sportach zimowych – nartach zjazdowych i biegowych. Pod hasłem „kupić czy wypożyczyć?” temat nart przewija się z resztą najczęściej. Fajny artkuł na ten temat opublikował serwis skionline.pl.

Przykład: tej zimy odkryłem dwie rzeczy – dopasowane narty biegowe kompletnie znacznie ułatwiają jazdę, a dopasowane buty narciarskie (do zjazdówek) sprawiają, że narta o wiele lepiej reaguje. Zakup własnego sprzętu sprawił, że praktycznie całą zimę spędziłem na biegówkach i zauważalnie poprawiłem kondycję po przejściu COVID-19.  

Książki – Biblioteka to świetny wynalazek! Czytasz co chcesz i nie płacisz. Dalej utrzymuję, że warto być stałym użytkownikiem biblioteki, aczkolwiek są takie książki, do których wracam na tyle często, a zawarte w nich informacje są dla mnie na tyle istotne, że po prostu muszę je mieć, żeby nie biegać co chwilę do biblioteki, lub co gorsze – czekać aż ktoś odda książkę.

Koniecznie przeczytaj: Ranking 12 książek ekonomicznych, które warto przeczytać (i w większości warto kupić).

Kiedy warto wypożyczać?

Podałem Ci kilka przykładów rzeczy, które moim zdaniem warto kupić, ale nie zawsze tak będzie w Twoim przypadku. We wcześniejszej argumentacji podałem szereg miękkich kryteriów, ale zawsze podpieram je również tymi twardymi:

  • Nie kupuj jeśli wynajem jest dużo bardziej opłacalny. Co to znaczy „dużo bardziej”? To zależy przede wszystkim od cyklu życia danej rzeczy. Dobrym przykładem są narty: zakup sensownego sprzętu będzie bardziej opłacalny od wypożyczenia po około 50, a nawet 60 dniach na stoku. Dla mnie przy super sezonach (jeszcze takiego nie miałem) to 7-8 lat jeżdżenia! Jeśli nie masz wymagań mocno odbiegających od normy w ogóle nie opłaca się kupować sprzętu, który po max. 6-8 latach będzie przestarzały. Dla mnie z uwagi na nietypowe podbicie takim wymaganiem są buty, ale zakup nart na dzień dzisiejszy byłby fanaberią.
  • Nie kupuj jeśli Cię nie stać. Jak pisałem we wcześniej wspomnianym wpisie o oszczędzaniu, uznaję tylko dwa rodzaje długu: kredyt hipoteczny i w granicach zdrowego rozsądku kredyt samochodowy. Nie wyobrażam sobie zakupu na kredyt drogiego roweru, nart czy bardzo zaawansowanych narzędzi, które mogę zastąpić prostszymi (nie mówimy tu o inwestycji w sprzęt do firmy – to inna bajka).
  • Nie kupuj jeśli musisz zmienić mocno zmienić swój plan finansowy. Jeśli zakup nie jest awaryjny i nie jest finansowany z poduszki finansowej to nie polecam zmieniać planu zakupów. Skoro nie wpisałeś wydatku do planu zakupów wcześniej prawdopodobnie nie jest on aż tak pilny (chyba że wiąże się z sytuacją awaryjną).
  • Nie kupuj jeśli masz doświadczenie z daną rzeczą i wiesz, że jej w pełni nie wykorzystasz. Jeśli stara piła przeleżała 25 lat w piwnicy to szansa, że przez kolejne ćwierć wieku coś się zmieni raczej jest nikła.
  • Nie kupuj jeśli faktycznie masz bardzo prosty i swobodny dostęp do najmu. Najlepszy kolega z bloku obok ma masę dobrego sprzętu, z którego nie korzysta? Na pewno szybko się dogadacie.
  • Nie kupuj jeśli zakup nie daje dodatkowej użyteczności nad wypożyczeniem. Takimi przewagami są np. szybki dostęp do danej rzeczy, czy możliwość korzystania daleko poza obszarem działania wypożyczalni.

Kalkulator excel – kupić czy wypożyczyć?

Jak to mówią, Excel prawdę Ci powie, dlatego przygotowałem prosty arkusz dzięki, któremu bez rozwiejesz swoje wątpliwości co do opłacalności kupną bądź wypożyczenia danej rzeczy. Jak zwykle arkusz jest dostępny dla członków Klubu Finansów od Podstaw, czyli subskrybentów mojego newslettera.

Aby dołączyć do tego zacnego (i coraz liczniejszego grona) wystarczy, że wypełnisz formularz poniżej i potwierdzisz zapis.

Podsumowanie

Pomysł na ten wpis był dość spontaniczny i całkiem możliwe, że pominąłem któraś z ważnych grup rzeczy, które warto kupić nawet jeśli taniej jest je wypożyczyć. Chętnie dowiem się co jeszcze byś wpisał na listę takich rzeczy, dlatego proszę podziel się swoimi przemyśleniami w komentarzu lub po prostu wyślij do mnie maila.

Ponadto jeśli spodobał Ci się ten wpis to proszę Cię o podzielenie się nim ze znajomymi. Najłatwiej zrobisz to po prostu udostępniając go na Facebooku.

https://www.facebook.com/finanseodpodstaw/posts/865228414259123

ODBIERZ BEZPŁATNE ARKUSZE!

Dołącz do grona subskrybentów tego newslettera i odbierz bezpłatne arkusze, które pomogą Ci zapanować na domowym budżetem!

Leave a Comment