fbpx

12 typów wydatków, które powinieneś planować z wyprzedzeniem

Czy można zaplanować wydatki na cały rok? W całości jest to praktycznie niemożliwe, ale pewne kategorie wydatków wręcz trzeba planować, a niektóre warto szacować.

Po co planować wydatki?

W każdej porządnej firmie przygotowuje się prognozy finansowe i budżety. Dzięki nim firma wie na co i kiedy musi wydać pieniądze i na tej podstawie może podejmować decyzje dotyczące cen, zatrudnienia, zapasów, czy kontynuowania działalności. Oczywiście jest to znacznie uproszczony przykład, ale wiedza i oparte o nią przewidywania są kluczem do podejmowania racjonalnych decyzji.

Te same zasady dotyczą gospodarstw domowych, z tym że w domach raczej nie prowadzimy księgowości. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, żeby pewne wydatki zaplanować.

Jakie wydatki można zaplanować?

Odpowiedź brzmi: wszystkie większe wydatki. Co prawda na upartego da się zrobić zapasy konserw i kostek do muszli klozetowej, ale nie jestem zwolennikiem przesadnego szykowania się na apokalipsę. Owszem, jeśli jest promocja na większą ilość towaru z długim terminem przydatności to czemu nie, ale nie będę trzymał w piwnicy palety papieru toaletowego czy ogórków, tylko po to żeby móc wpisać je do excela.

Poniższa lista moim zdaniem w zupełności wystarczy jeśli chodzi o planowanie w ujęciu rocznym.

  • Zakup mieszkania – tak dużej inwestycji raczej nie planuje się z wyprzedzeniem 3-4 tygodni. Przygotowanie finansów, kredytu, wybór lokalizacji – to wszystko trwa, dlatego tak duży zakup powinien znaleźć się w planie  rocznym.
  • Zakup samochodu – podobnie jak mieszkanie, jest to dość duży wydatek i należy go zaplanować wcześniej. Co więcej jeśli będzie zakup samochodu będzie wiązał się ze sprzedażą starego, wówczas decyzję determinuje wartość rezydualna poprzedniego samochodu, czyli kwota za jaką jesteśmy skłonni je sprzedać.
  • Zakup elektroniki i AGD – laptop, smartfon,  zmywarka, telewizor, kino domowe (serio ktoś jeszcze z tego korzysta?) to wydatki, które serio można zaplanować. Oczywiście awarie się zdarzają, ale używając sprzętu w miarę nowego można z dużą dozą prawdopodobieństwa przewidzieć kiedy i za ile możemy kupić laptopa czy nowy telewizor.
  • Wakacje – kolejna kategoria wydatków co do której łatwo ustalić górny limit wydatków. W zeszłym roku pisałem o oszczędzaniu na ofertach last minute i wciąż polecam ten artykuł jako przykład taktyki na znalezienie wycieczki w optymalnej cenie.
  • Remont – w jakim stanie jest łazienka, kuchnia czy salon każdy widzi i decyzja o remoncie nie powinna być podejmowana podczas wycieczki do Ikei „tylko po ręczniki”. Wpisanie remontu do rocznego planu wydatków pomoże Ci dokładniej przemyśleć zakres prac i uniknąć niepotrzebnej pożyczki, które wiele osób bierze pod wpływem impulsu.
  • Inne „większe” przyjemności – w tej kategorii mieszczą się różne wydatki powyżej kilkuset złotych, które nie mieszczą się wyżej. W moim przypadku w zeszłym roku taką przyjemnością była gitara elektryczna, ale równie dobrze może być to sprzęt do nurkowania, narty czy inna nietypowa rzecz o wartości przekraczającej  dużych zakupów w hipermarkecie.
  • Szkolenia i kursy – co prawda nie zawsze uda się zaplanować konkretne kursy, ale przygotowanie budżetu na ten cel jest dobrym sposobem by realizować swoje pasje i się rozwijać. Jeśli do tej pory nie myślałeś nad tym, koniecznie przeczytaj mój tekst o inwestowaniu w siebie.
  • Większe zakupy ubraniowe – wydatków na ubrania nie da się do końca przewidzieć, ale zakup garnituru, butów czy marynarki da się z grubsza zaplanować. Osobiście posiadam listę rzeczy, które muszą się znaleźć w mojej szafie i zazwyczaj co miesiąc odhaczam kolejne pozycje.
  • Prezenty – rodzice, babcia, dziewczyna czy żona mają urodziny (lub inne okazje) co roku. Jeśli planujesz kupić prezent o znacznej wartości warto zastanowić się nad tym wcześniej.
  • Koszty stałe – czynsze i opłaty rosną, ale nie zazwyczaj co jakiś czas. Wydatki na abonamenty, czynsz, czy uśrednione opłaty za wodę i prąd można wpisać do arkusza. A jeśli spodziewasz się podwyżek można przyjąć górkę.
  • Raty – wysokość rat za rzeczy kupione wcześniej raczej tajemnicą nie jest i też należy ją wpisać do arkusza.
  • Oszczędności – tak, oszczędności są po stronie wydatków, bo to pieniądze, które przelewasz na konto oszczędnościowe i nie możesz ich ruszyć dopóki nie uzbierasz na cel oszczędzania. To tak jakbyś spłacał ratę, ale sprzęt dostawał po spłaceniu całości.

Planowanie pozwala ustalić priorytety

Teraz czas na zagadkę: ile z tych wydatków zaplanowałeś w tym roku? Jestem prawie pewien, że znaczna część czytelników tego artykułu wymieniła z 5 czy 6 pozycji „must buy”. Ale czy na pewno ich na to stać?

I tutaj dochodzimy do sedna – planowanie wydatków bardzo pomaga ustalić priorytety. Niestety człowiek ma skłonność do nadmiernej konsumpcji i często plany okazują się zbyt ambitne wobec możliwości. W przypadku działania ad hoc może okazać się na przykład, że w do marca 3000zł rozeszło się na ciuchy, w kwietniu 2000zł nowy aparat, w maju 1000zł na oryginalny winyl Beatlesów, w lipcu mamy wakacje i we wrześniu pojawia się problem, bo remont pokoju nadszarpnie domowy budżet. Gdyby jednak był plan, prawdopodobnie lustrzanka i płyta miałyby mniejszą użyteczność i problem by nie istniał.

Co z planowaniem dochodów?

Jako osoba zachowawcza wychodzę z założenia, że znacznie łatwiej zaplanować wydatki niż przychody. W zasadzie pewne przychody mają jedynie stypendyści, osoby nieodwoływalne w żaden sposób (posłowie, senatorowie) i może doświadczeni urzędnicy.  Pracując w sektorze prywatnym nie zaryzykowałbym stwierdzenia, że na 100% nie stracę pracy i do końca roku będę zarabiał X.

Przyjęcie swoich średnich dochodów z poprzedniego roku jako prognozowany dochodów jest jednak bezpiecznym rozwiązaniem. Bez dochodów nie ma sensu planować wydatków. Chciałbym jednak wyraźnie powiedzieć, że jestem przeciwnikiem planowania dochodów na poziomie znacznie wyższym niż osiągane dotychczas. Jeśli jesteś w okresie intensywnego rozwoju kariery zawodowej prawdopodobnie zarobisz więcej niż dotychczas, ale zawyżony plan dochodowy wiąże się z zawyżonym planem wydatków. To z kolei sprawia, że w przypadku gdy zarobisz mniej niż planowałeś, podwyższone wydatki będą większym obciążeniem.

Uwaga: Planując wydatki i dochody nie możemy zapominać o oszczędnościach. Jeśli posiadasz oszczędności z przeznaczeniem na tego typu wydatki, również powinny zostać uwzględnione przy podejmowaniu decyzji, które plany zrealizować.

Prosty algorytm

Wszystko co opisałem powyżej można ująć w prosty algorytm:

  1. Wstępny plan wydatków – najpierw planujemy wstępnie wydatki i szacujemy ich wielkość.
  2. Porównanie go z dochodami i oszczędnościami – tutaj okazuje się jak bardzo przeszarżowaliśmy.
  3. Wybór opcji – z pewnych rzeczy trzeba zrezygnować, dlatego należy odrzucić pewne opcje.
  4. Zapisanie faktycznie wydanych kwot – kwota zaplanowana i faktycznie wydana rzadko pokrywają się w 100%. Zapisz kwotę faktycznie wydaną, a dzięki temu będziesz wiedzieć jak stoisz z pieniędzmi.

Podsumowanie

Mam nadzieję, że tym wpisem przekonałem Cię do budżetowania długoterminowego przynajmniej w uproszczonej formie. Podejmowanie decyzji zakupowych na podstawie wiedzy i rozumu naprawdę jest w cenie. Dla większości ludzi (w tym dla mnie) wydanie kilku czy kilkudziesięciu tysięcy na coś konkretnego nie jest sprawą codzienną i warto wiedzieć jakie ma to konsekwencje.

 

Zostaw komentarz