Wyznaczaj cele jak zawodowiec. Krótko o Metodzie SMART

Ile razy zdarzyło Ci zaliczyć obsuwę przy realizacji własnych postanowień? A może powinienem zadać pytanie odwrotne? Bardzo prawdopodobnie jest, że Twój problem leży błędnym określaniu celów. Z pomocą przychodzi metoda SMART, którą z powodzeniem stosują menedżerowie na całym świecie. Ty też możesz to zrobić, ponieważ jest łatwa do opanowania.

Przyczyny niezrealizowanych celów

Sylwester. Bigos, szampan i Zenek Martyniuk. To właśnie w tym zgiełku po raz kolejny mówisz sobie “od nowego roku zacznę chodzić na siłownię”. Dwa dni później wreszcie możesz się zapisać, ale odkurzanie pustyni okazuje się ważniejsze.

Przyczyn niezrealizowanych celów jest kilka. Do najczęstszych należą dwie: wymówki i źle określone cele. Walka z wymówkami nie jest łatwa, ale można ją wygrać. Pomaga w tym ustanowienie odpowiedniego celu. Ale co to oznacza w praktyce?

Metoda SMART – Na czym polega i jak ją stosować?

Od początku wpisu odwołuję się do metody SMART. Być może już słyszałeś tą nazwę, ponieważ jest to popularna koncepcja wśród menedżerów, trenerów sprzedażowych, ale także tysięcy ludzi na całym świecie, zajmujących różne stanowiska. SMART to akronim od angielskich słów: Specific, Measurable, Achievable, Realistic, Time-bound. Po polsku brzmi to tak:

  • Skonkretyzowany (szczegółowy) – cel powinien być jednoznaczny, bez pola na interpretację. Na przykład “schudnę 10 kg”.
  • Mierzalny – oznacza to że stopień realizacji celu można określić w jednoznaczny sposób. Ponadto mierzalność oznacza konkretną wartość końcową. Na przykład “Zaoszczędzę 10 tysięcy złotych” – na moim koncie oszczędnościowym znajdują 3 tysiące złotych, co oznacza, że osiągnąłem 30% celu.
  • Osiągalny (realistyczny) – dobry cel to taki, który jesteś w stanie osiągnąć. Jeśli zarabiasz 2000 zł miesięcznie to odłożenie miliona euro 3 miesiące jest po prostu nie możliwe. Przykładem osiągalnego celu jest “zaoszczędzę 1000 zł w 3 miesiące”.
  • Realny (ambitny) – Zdecydowanie lepiej pasuje to drugie określenie. Oznacza to, że cel musi być nie tylko osiągalny, ale także wymaga pewnego wysiłku lub wyrzeczeń ze strony tego, kto go ustanowił.
  • Terminowy – cel musi mieć wyznaczony termin, do którego go zrealizujesz. W przeciwnym razie postanowienie się rozmyje i w pewnym momencie o nim zapomnisz. Termin nie powinien być długi, ani zbyt krótki. Moim zdaniem na początek optymalnie jest wyznaczać cele najdalej 6-miesięczne. Oczywiście są od tego pewne wyjątki, takie jak zakup mieszkania czy planowanie ślubu, ale wówczas warto podzielić cel na etapy – o czym napisałem kilka akapitów niżej. Przykład celu terminowego to “schudnę 10 kg w 6 miesięcy”.

Odmiany metody SMART

Koncepcja SMART posiada kilka odmian. Czasem T jest tłumaczone jako tangible, czyli namacalny. Ponadto czasem SMART rozszerza się do SMARTER, dodając E – exciting i R – recorded. Tłumacząc to na nasze wygląda to tak:

  • Ekscytujący – oznacza to, że cel musi wywierać na Tobie pozytywny wpływ. Mówiąc wprost dobry cel to taki, na którym Ci naprawdę zależy.
  • Zapisany – dzięki zapisaniu nie zapomnisz o celu, co będzie dodatkową motywacją do działania. W wielu przypadkach zapisanie celu jest kluczowe do jego realizacji.

Metoda 6W czyli sposób na “S”

O ile stosunkowo łatwo jest sformułować stwierdzenie “schudnę 10 kg”, tak w bardziej złożonych sytuacjach to jedno, najważniejsze zdanie może okazać się trudne do zbudowania. Z pomocą przychodzi metoda 6W, której nazwa pochodzi od 6 pytań w języku angielskim.

  • Who? – Kto jest związany z celem? Mogą to być osoby i instytucje, np. bank, w którym chcesz otrzymać kredyt.
  • What? – Czyli to co chcesz osiągnąć. Na tym etapie warto to szerzej opisać, żeby później móc skrócić to do syntetycznej formy.
  • Where? – Gdzie znajduje się cel? Gdzie będziesz go realizować?
  • When? – Kiedy zrealizujesz cel. Jest to podobne
  • Which? – Pod tym pytaniem kryją się wymagania jakie muszą zostać spełnione by cel został zrealizowany?
  • Why? – Moim zdaniem najważniejsze pytanie. Po co realizujesz cel?

Kiedy SMART nie daje efektu – czyli o dzieleniu celu na etapy

Metoda SMART sprawdza się zarówno przy krótkoterminowych celach jak i tych długoterminowych. W tym drugim przypadku jest jednak pewien haczyk. Nawet jeśli potrafisz czekać na coś wiele lat to i tak nie uwierzę, że nie chciałbyś mieć tego szybciej – taka jest ludzka natura. Niestety nie wszystko da się przyspieszyć, ale można trochę “oszukać organizm” i sprawdzić, że czekanie nie będzie tak uciążliwe. Jak to zrobić? Możesz podzielić cel główny na etapy!

Weźmy prosty przykład z zakupem samochodu. Tomek to świeżo upieczony kierowca. Prawo jazdy otrzymał tuż przed maturą i korzysta z każdego pretekstu, aby pożyczyć samochód od rodziców. Tomek jest jednak bardzo ambitny i marzy o własnym samochodzie – niech to będzie nowe BMW. Niestety pułap 250 tysięcy złotych to nie jego progi i takie pieniądze zdecydowanie nie przyjdą same. Samochód jednak jest jego marzeniem.

Tomek ma kilka możliwości:

  • Zbierać na wymarzony samochód przez kilka(naście) lat.
  • Kupić coś za dużo mniejsze pieniądze i cieszyć się jazdą.
  • Odrzucić cel jako nierealistyczny.

Przeczytaj także: Dlaczego nie pieniądze nie rosną na drzewach, a miliony bez wychodzenia z domu to bujda?

Przykład z tak drogim samochodem może jest trochę abstrakcyjny, ale moim zdaniem dobrze przedstawia problem niezrealizowanych celów. Osiągalność, terminowość i namacalność celu są głównymi motywatorami w dążeniu do osiągnięcia celu. Jeśli na czymś nam zależy to w pierwszej chwili zastanawiamy się czy i kiedy osiągniemy dany cel.

W przypadku Tomka cel jest nierealistyczny i zdecydowanie zbyt dalekosiężny. Być może jest także nierozsądny, ale kim jesteśmy, żeby to oceniać. Tak czy inaczej realizacja celu jest mało prawdopodobna, bowiem w trakcie zbierania pieniędzy preferencje Tomka mogą zmienić się kilkukrotnie.

Rozwiązaniem tego problemu może być podzielenie celu na etapy. Na przykład “do końca wakacji uzbieram 5000zł na pierwszy samochód”. Następnie “po roku sprzedam go za 4000zł i dorzucę drugie tyle do zakupu lepszego auta”.  

Dzięki podzieleniu mało realnego i odległego celu na etapy Tomek mógłby cieszyć się samochodem już za kilka miesięcy. Być może jak zacznie jeździć własnym samochodem, zweryfikuje swoje marzenia o luksusowym BMW i zacznie myśleć o realizacji innych, ważnych potrzeb.

Dzielenie celów na etapy świetnie sprawdza się w oszczędzaniu. Zaoszczędzenie 100 tysięcy jest trudne, ale odkładanie co miesiąc 1000 złotych dla osoby zarabiającej średnią krajową może być osiągalne. Odpowiednie dobranie stopnia trudności i horyzontu czasowego zwiększa motywację do dalszego działania. A żeby podkręcić ją jeszcze bardziej warto nagradzać się za osiągnięcie kolejnych kroków.

Nozbe, czyli pomocnik w osiąganiu celu

Silnej woli trzeba pomóc. Możesz to robić z kartką papieru, albo z odpowiednim oprogramowaniem, w którym nie tylko ustalisz cele, ale także skontrolujesz efekty i które będzie Cię pilnować. Jedną z moich ulubionych aplikacji tego typu jest Nozbe, o którym szerzej pisałem w tekście na temat zarządzania czasem.

Ogromną zaletą Nozbe jest jego multiplatformowość, co oznacza możliwość korzystania z niego na dowolnym urządzeniu. To duży plus w kontekście pilnowania wykonywania określonych czynności.

Podsumowanie – czyli 3 zasady rozsądku

W tym miejscu główny cel mojego artykułu został osiągnięty – chciałem przedstawić Ci to co najważniejsze w kreowaniu dobrych celów oraz odpowiedzieć na kilka ważnych pytań:

  • Jak wyznaczać cele, tak żeby przybliżały nas do realizacji marzeń?
  • Co to jest metoda SMART?
  • Dlaczego warto dzielić duże cele na mniejsze (etapy)?
  • Oraz jak wytrwać w postanowieniu (realizacji celu)

Zdaję sobie sprawę, że papier przyjmie wszystko i zdecydowanie łatwiej coś napisać niż zrobić. Jeśli jednak wytrwasz w swoich postanowieniach efekty będą murowane. Sam każdego dnia przechodzę przez kolejne cele z różnym skutkiem. Odkąd jednak wpoiłem sobie metodę SMART i zestawiłem ją z kilkoma żelaznymi zasadami idzie mi znacznie lepiej.  

A to i moje żelazne zasady. Bez nich cały wysiłek prawdopodobnie poszedłby na marne:

  • Kontroluj efekty, bo tylko wiedza na temat stanu realizacji celu pozwoli Ci dostosowywać kolejne etapy do Twoich możliwości.
  • Bądź ambitny, ale pamiętaj o codziennych potrzebach – zbyt duża liczba wyrzeczeń nie służy efektywnemu działaniu.
  • Bądź cierpliwy, ponieważ otoczenie widzi Twoje postępy znacznie lepiej niż Ty.
  • Poszerzaj swoją wiedzę. Wiele rzeczy prawdopodobnie da się osiągnąć łatwiej i szybciej – trzeba jednak wiedzieć jak to zrobić. Dobra książka o biznesie lub ciekawy blog finansowy to zwykle świetne źródło wiedzy i inspiracji.

A jakie są Twoje sposoby na osiąganie celów? Koniecznie daj znać o tym w komentarzu!

ODBIERZ BEZPŁATNE ARKUSZE!

Dołącz do grona subskrybentów tego newslettera i odbierz bezpłatne arkusze, które pomogą Ci zapanować na domowym budżetem!

1 comment add your comment

Leave a Comment