Finanse osobiste

Wczoraj, 7 lipca 2017, KNF i NBP wydały wspólne ostrzeżenie przed inwestycjami w kryptowaluty. Według obu instytucji „waluty” wirtualne nie spełniają podstawowych kryteriów jakie musi spełnić pieniądz, co wiąże się z dużym ryzykiem inwestycyjnym.

Szczerze mówiąc dziwię się, że tak późno zajęto się tym tematem, bo krótko mówiąc uważam kryptowaluty za totalny bubel. A przemawia za tym kilka istotnych faktów:

Nie wiadomo skąd się to bierze

Kopacze, i aktywni inwestorzy na rynku kryptowalut uspokajają, że kod źródłowy jest tak skonstruowany, że może powstać tylko określona liczba jednostek danej „waluty”. Być może tak jest, ale powiedzmy sobie szczerze – czy możemy to zweryfikować?

O ile demokratyczne państwa mają banki centralne, których działalność jest ściśle regulowana przez prawo, tak tutaj mamy do czynienia z grupą anonimowych programistów (hakerów?), którzy robią Bóg wie co na drugim końcu świata. Jestem osobą nieufną, więc wiarygodność takiego interesu stoi w mojej hierarchii na równi z jakimś afrykańskim watażką, który drukuje pieniądze w nieskończoność, a następnie rozrzuca bezwartościowe banknoty po ulicach (patrz Zimbabwe).

Póki co BitCoin się trzyma, ale kto wie czy pewnego dnia nie nastąpi „dodruk” i waluta się nie załamie? A jak już się załamie to kto to kupi i gdzie tym zapłacisz?

Waluta musi być stabilna, a BitCoin to kolejka górska

Dobra waluta to taka, która trzyma wartość. Tąpnięcia zdarzają się nawet najlepszym (Funt), ale generalnie stabilne gospodarki mają stabilne waluty. Z kryptowalutami jest inaczej – zmienność jest większa niż na NewConnect, gdy grupa spekulantów dobierze się do spółki.

Tylko w tym tygodniu BitCoin – najważniejsza z kryptowalut miał wahania rzędu 10%, a w ciągu miesiąca ponad 15%. Słowem porażka…

Kryptowaluty nie są powszechnym środkiem płatniczym

To, że za BitCoina kupisz podróbkę iPhone’a u Pana Zhenga na internetowym bazarku nie oznacza, że to kryptowaluty są dobrym środkiem płatniczym. W rzeczywistości mało kto akceptuje tego typu płatności. Wymienialność na „prawdziwe” pieniądze może skończyć się wraz z zapaścią na rynku, a w przeciwieństwie do np. akcji przedsiębiorstw czy obligacji za wirtualnymi walutami nie stoi żadna realna wartość czy obietnica.

A jednak. Wirtualne waluty mogą wywołać realny kryzys

A przynajmniej „kryzysik”. Mianowicie od kilku tygodni „kopalnie” kryptowalut powodują… wzrosty cen kart graficznych. Okazuje się bowiem, że rynek nowe GPU świetnie nadają się do zdobywania wirtualnych „pieniędzy” i jest to na tyle opłacalny biznes, że warto inwestować w specjalny sprzęt.

Sprawa wydaje się błaha – co prawda cierpią gracze, ale powiedzmy, że tymczasowy wzrost cen jednego produktu nie jest wielkim kryzysem. Poważniejszy jest fakt, iż wydobycie BitCoina pochłania więcej energii niż… Słowenia i prawie tyle co Chorwacja. Jak dorzucimy Ethereum, czyli nr 2 wśród „walut” wirtualny to mamy zużycie prawie jak w Azerbejdżanie -10 milionowym kraju z olbrzymim wydobyciem ropy i innych, prawdziwych, surowców.

BitCoin - zużycie energii

Jak skończy się ten szał?

BitCoin i jemu podobne wynalazki mają wszelkie predyspozycje do załamania i utopienia tysięcy, niczego nie świadomych „inwestorów”. Niejasny system, duża zmienność, społeczność spekulantów (w negatywnym tego słowa znaczeniu) i brak jakichkolwiek gwarancji ze strony kogokolwiek. Cytując klasyka, „Andrzej to jebnie”. Pytanie tylko kiedy?

Przeczytaj również: Jak zabezpieczyć się przed inflacją? Poradnik na czarną godzinę.

A tu link do ostrzeżenia NBP i KNF: https://www.knf.gov.pl/?articleId=57363&p_id=18

Foto: digiconomist.net, pexels

Białe szaleństwo na nartach to jedna z moich ulubionych form zimowego wypoczynku. Niestety jazda na nartach to dość kasochłonny sport, a każda większa wyprawa sprawia, że staję się lżejszy nie tylko o spalone kilogramy, ale także o sporą część zawartości portfela. Mimo to ciężko się oprzeć, dlatego warto wiedzieć jak tanio wyjechać na narty? Czytaj dalej

Od początku mojej przygody z blogowaniem staram się przekonać moich czytelników do dwóch rzeczy: po pierwsze nic nie przychodzi samo, po drugie umowy trzeba czytać dokładnie. Przypominam o tym również dziś, ponieważ artykuł będzie o inwestowaniu dla początkujących. Konkretniej, pokażę Ci jak wybrać odpowiednią lokatę i na co musisz zwracać uwagę, żeby nie rozczarować się efektami inwestycji.  Czytaj dalej

Choć nie słyszymy doniesień o nadlatującej asteroidzie czy rakietach nuklearnych wystrzelonych w stronę USA, tak naprawdę kryzys może pojawić się zawsze i wszędzie. Jedną z oznak kryzysu, nie tylko ekonomicznego, może być inflacja. Dziś jest niemal zerowa i łatwo o niej zapomnieć, ale gdyby przyszła – czy będziesz na nią gotowy?

Jakkolwiek daleko mi do katastroficznych scenariuszy to wiedza o tym jak zabezpieczyć się przed inflacją jest czymś, co każdy kto oszczędza na emeryturę powinien posiadać. Bo przecież nie chcesz zostać bez grosza na stare lata, prawda? Czytaj dalej

Dzień Wszystkich Świętych to dzień refleksji i pamięci o najbliższych. Nie będę jednak pisał o zmarłych i ich osiągnięciach, a o refleksji… nad domowym budżetem. Wczoraj mieliśmy bowiem światowy dzień oszczędzania i w mediach pojawiło się na ten temat całkiem sporo wzmianek.

To jednak nie wystarczy – dane są zatrważające. Tylko 13% polaków ma oszczędności, a dla połowy jednorazowy wydatek rzędu 500zł poważnie nadszarpnie budżet. Czas zacząć myśleć o bliskich… zwłaszcza tych z młodego pokolenia, które niestety często nie otrzymuje odpowiedniej wiedzy finansowej, nie mówiąc już o dobrych wzorcach. Czytaj dalej

Promocje lotnicze czy tanie bilety autokarowe potrafią skusić nie tylko zapalonych podróżników, ale także osoby, które zwiedzanie kojarzą raczej z przerwami od leżenia na plaży. Nie ma się co dziwić – informacje typu „Londyn za stówę” czy „Budapeszt za 30zł” potrafią zachęcić do rezerwacji.

Kilka dni temu sam wybrałem się na wycieczkę do Budapesztu rezerwując promocyjny bilet. Rzeczywiście za podróż tam i z powrotem (z Krakowa) dałem 30zł. To jednak niewielka część kosztów wycieczki. I właśnie dlatego dziś na przykładzie podróży do Budapesztu wyjaśnię ile tak naprawdę kosztują wycieczki tanimi liniami i czy to rzeczywiście takie dobre oferty? Czytaj dalej

Ile kosztują studia? Jakie są koszty utrzymania studenta, gdy ten uczy się poza domem? Lepiej wybrać stancję czy akademik? Te pytania zadaje sobie wielu rodziców świeżo upieczonych żaków, zaglądając przy tym z niepokojem do kieszeni. Niestety – choć studia na państwowej uczelni teoretycznie są darmowe, w praktyce kosztują całkiem całkiem sporo.

W zeszłym roku postanowiłem zliczyć wszystkie wydatki studenta jakie będzie musiał ponieść podczas studiów. Dzisiaj zaktualizowałem dane i poszerzyłem wpis o nowe warianty i działy. Sprawdźmy zatem jakie koszty dla domowego budżetu generują studia i jak możesz je obniżyć. Czytaj dalej

Pierwszy dzwonek wybrzmiał.  Tysiące dzieci poszło pierwszy raz do szkoły rozpoczynając jeden z najważniejszych etapów w życiu –  edukację. O jej jakości można by mówić wiele, ale ja nie o tym. Dziś chciałbym przypomnieć ideę Szkolnych Kas Oszczędnościowych. Co to jest SKO i czy warto założyć dziecku konto? O tym będzie dzisiejszy wpis.

Czytaj dalej

Chociaż wakacje jeszcze się nie kończą, to szkoła zbliża się nieubłaganie, a wraz z nią wydatki na wyprawkę szkolną. No właśnie – ile kosztuje wyprawka szkolna? Niestety nie mało, ale zakupy szkolne można dobrze zoptymalizować.

Etap szkolnych zakupów mam już za sobą (a póki nie mam dzieci nie zanosi się na jego powrót), ale już jako dzieciak przez lata nauczyłem się nie kupować zbędnych rzeczy. Tak więc zapraszam do lektury!

Czytaj dalej